Cześć!
Miałam Wam najpierw powrzucać opisy modeli, ale chyba sobie opuścimy tą część, mam za dużo zdjęć z którymi Wam zalegam (aż dziwne, prawda?). Więc bez zbędnego przedłużania zapraszam na sesję, której część efektów mogliście widzieć już poprzednio - tym razem bez kropkowanego ogiera.




