Yahoo!
Dzisiaj w postaci małego przerywnika, pisane prosto z Jordanowa (focone z Toporzyska!), czyli cieplutkie mimo, że chłodne. Potrzebowałam Wam coś powrzucać innego niż Biszkopt, tinker i kuc treningowy, haha.
Yahoo!
Dzisiaj w postaci małego przerywnika, pisane prosto z Jordanowa (focone z Toporzyska!), czyli cieplutkie mimo, że chłodne. Potrzebowałam Wam coś powrzucać innego niż Biszkopt, tinker i kuc treningowy, haha.
Hejka!
Już na wstępie, jeżeli zwróciliście uwagi na tytuł - tak, oznacza to, że mam dla Was kilka zaległych zdjęć. A, że najczęściej wychodzę na chwilę i nie spędzam na tych fotkach dużo czasu koniec końców mam na przykład cztery foty jak z jedenastego stycznia. Więc najbliższe posty będą łączone. Zaczynajmy!
Witajcie!
Czas na trzeci pościk z foteczkami i może nadejdzie wreszcie czas na coś innego, haha. Zobaczymy. Ostatnio ciągle zaczynamy od tinkera, więc dzisiaj zdjęcie tytułowe przejmuje konik treningowy, zapraszam!
Witojcie!
Trochę Was tu przykłamałam, mgła to pierwsza na pewno nie była - tej to ostatnio u mnie tyle, że klękajcie narody. Ale zdjęcia z figurkami z mgłą to chyba pierwsze. I nie ukrywajmy - mgła potrafi być naprawdę super kompanem do zdjęć, chociaż pan pies to już niekoniecznie...
Cześć!
Miałam Wam najpierw powrzucać opisy modeli, ale chyba sobie opuścimy tą część, mam za dużo zdjęć z którymi Wam zalegam (aż dziwne, prawda?). Więc bez zbędnego przedłużania zapraszam na sesję, której część efektów mogliście widzieć już poprzednio - tym razem bez kropkowanego ogiera.